O mnie

Moje zdjęcie
Jestem diabełek wrodzony, anioł gdy chcę. Czasem samotna w tłumie innych osób. Choleryczka z artystyczną duszą, mocno stąpająca po ziemi.Jestem w ciągłym ruchu, ciągle ciekawa wszystkiego. Kocham koci świat i jak kot chadzam własnymi ścieżkami. Taka nieidealna Ja...

środa, 23 kwietnia 2014

Ciechanów - zamek


W GOŚCINIE

U KSIĄŻĄT MAZOWIECKICH,

CZYLI CHWIL KILKA

NA ZAMKU

W CIECHANOWIE

 

Kiedy siedzę za długo w jednej pozycji, nogi drętwieją… Jakoż tak się złożyło, że pewnego dnia, zanim zdrętwiały, postanowiłam je rozruszać. Tak na zaś. Postanowiłam więc, udać się do Ciechanowa. Cel był prosty – pobiegać po zamkowych murach. Ponieważ zamki, ruiny i pałace to jest to, co ja, tygrysek lubię najbardziej (zaraz po górach rzecz jasna), więc i tym razem myśli pobiegły w kierunku murów z czerwonej cegły. Zapraszam zatem do Zamku Książąt Mazowieckich w Ciechanowie.

~~*~~

Budowla ta, to przykład gotyckiego zamku nizinnego w Polsce. Nie wiadomo kiedy dokładnie powstał zamek, jednak przyjmuje się, że był to XIV w., bowiem za fundatora warowni uznaje się księcia Janusza I Starszego (1379-1429). Zbudowano go …. na bagnach, w zakolu rzeki Łydyni. Budowa na takim terenie wydawała się ryzkowna. Jednak, by zachować stabilność budowli, w bagnistym gruncie zatopiono żwir i cegły oraz setki dębowych pni.


Zamek w Ciechanowie
 

Od początku obiekt ten ulegał przeobrażeniom, z budowli typowo obronnej, aż po zamek – rezydencję. Zamek ciechanowski był praktycznie nie do zdobycia i nigdy nie został zdobyty przez wrogie wojsko. Takie próby podejmowali Krzyżacy. Zamek pełnił na przełomie XIV i XV w., rolę obronnego zamku granicznego, gdyż granica Państwa Krzyżackiego przebiegała wzdłuż rzeki, tuż za murami zamku. Służył on okolicznej ludności za miejsce schronienia.

W 1547r, po śmierci ostatniego księcia mazowieckiego, Janusza III, dobra te przejęła królowa Bona, jako część swojej wdowiej oprawy. Bona, z historii, znana jest nam z dobrego gospodarowania nabytymi majątkami. Z tego też czasu pochodzi najstarszy wykonany opis zamku, jako renesansowej rezydencji Bony. I w tym czasie warownia przeżywała okres swej świetności.


W zamkowych murach
 

Potem nastały czasy szwedzkiego potopu. I również ten zamek padł ofiarą napaści i dewastacji, jak większość warowni w Polsce.

Po III rozbiorze Polski, Ciechanów trafił się Prusom. Nastąpiła wtedy rozbiórka obiektu w celu pozyskania materiałów budowlanych.

W 1818r dobra ziemskie nabył ród Krasińskich, jednakże warownia pozostała nadal ruiną, zgodnie z romantyczną wizją świata. Kolejni z rodu Krasińskich dopiero na początku XX w. zaczęli wykonywać prace remontowo – budowlane. Zamek przekazali w użytkowanie straży ogniowej a dziedziniec udostępnili ludziom, by mogły odbywać się tu różne przedstawienia, koncerty a nawet zimą lodowisko, czyli wszystko to, co wiąże się z rozrywką gawiedzi.


Przed zamkiem
 

W okresie wojennym dziedziniec był świadkiem przykrych wydarzeń. To na niego hitlerowcy zganiali okoliczną ludność, by potem ją przesiedlić albo, co gorsza, wykonać pokazowe egzekucje.

Po II wojnie światowej losy zamku były niepewne. Jedni chcieli go odbudować, inni zostawić jako trwałą ruinę. Dokonywano napraw konserwatorskich, pewne pomieszczenia przeznaczono na sale muzealne. Obecny wygląd zamku to efekt prac restauratorskich dokonanych przez Pracownię Konserwacji Zabytków z Warszawy i Olsztyna z lat 1979 – 1986.


Rekonstrukcja klasy szkolnej
 

Znów pojawił się pomysł odbudowania warowni i kto wie, może za czas jakiś nie będzie można obejrzeć zamku w takiej  postaci. Dziś właścicielem obiektu jest Marszałek Województwa Mazowieckiego, a zarządcą, utworzone w 1973r Muzeum Zamku w Ciechanowie – od roku 1998 – Muzeum Szlachty Mazowieckiej.

 

~~*~~

Zamek w Ciechanowie posiada mury grube na 10m. Jego plan jest w kształcie prostokąta (48mx57m), a w narożnikach znajdują się dwie okrągłe baszty. Jedna z nich, tzw. zachodnia, zwana jest arsenałem, druga, wschodnia, zwana jest więzienną.


W baszcie zachodniej zwanej arsenałem



 W baszcie wschodniej - więziennej



Usytuowane w południowych narożach zamku wieże, osłaniały podejście do bramy. Dostęp do nich był wprost z wewnętrznych murów obronnych. W północnej części dziedzińca stał tzw. pałac książęcy, dwukondygnacyjny budynek z kuchnią i spiżarnią w podziemiach oraz salami reprezentacyjnymi na piętrze. Dziś budynek oraz te dwie południowe wieże nie istnieją, podobnie jak zwodzony most.


Wnętrze jednej z baszt - widok z góry



 Wnętrze jednej z baszt - widok od dołu
 

Styczeń 2013r przyniósł zakończenie I etapu rewitalizacji zamku. Dodano szklany pawilon z ekspozycjami. Moja wizyta w zamkowych murach była jeszcze przed tym wydarzeniem.


Nowy pawilon w zamkowych murach. Źródło: www.zamekwciechanowie.pl


Kiedy zobaczyłam ten pawilon, skrzywiłam się. Według mnie zupełnie nie pasuje on do reszty. Każdy jednak musi sam ocenić, czy stare grube mury z czerwonej cegły współgrają z nowoczesną szklaną płaszczyzną. Najlepiej to zrobić przybywając do Ciechanowa. Zapraszam J.

 

KONIEC

8 komentarzy:

  1. Też lubię pobiegać po zamkach - i po tych odrestaurowanych i po ruinach. Fajna sprawa i kawał ciekawej historii dostajemy w pakiecie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku miałam zawsze radochę, że biegam po kupie cegieł, ale z wiekiem zaczęłam się troszkę interesować, skąd te cegły się wzięły. I tak stało się to dla mnie fascynujące, że mury kryją w sobie historię, legendy lub ciekawostki. Fajnie to odkrywać :)

      Usuń
  2. Imponująca sylwetka zamku. Lubię zwiedzać takie obiekty, a ten ma sporo do zaoferowania. Osobiście wolę takie surowe mury od zamków pałaców z kunsztownymi wnętrzami.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie ruiny pobudzają wyobraźnię bardziej niż gotowe wnętrza :) A jeśli za tym stoi jeszcze jakaś opowieść, to jest jeszcze fajniej :) Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Ja też lubię zwiedzać te stare, historyczne budowle. Szczególnie taki jak ten, bardzo dobrze zachowany. W górach mamy wiele ruin dawnych zamków, jednak szkoda że to tylko ruiny
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość ruin Tomku, zawdzięczamy Szwedom, którzy w XVII w "zalali" nasz kraj i grabili co się da. Reszty dopełnili przez lata, sami mieszkańcy okolic, rozbierając zamki i pozyskując w ten sposób tani materiał budowlany. Ale mimo wszystko ruiny mają coś w sobie magicznego.
      Serdeczności!

      Usuń
  4. Zwiedzanie zamków jest super :) Przede wszystkim ze względów historycznych, bo jak sama stwierdziłaś wyżej, te kupy kamieni/cegieł kryją w końcu z reguły kawał historii, czasem mniej, a czasem bardziej ciekawej :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie zawsze ciekawią historie tych budowli. Jeśli spojrzeć na to od takiej strony, że ktoś to wymyślił w swojej głowie, potem ktoś to zbudował, kto inny wyposażył, to nabiera to innego obrazu. Ale mi to przyszło z wiekiem :) Cóż, może się starzeję? Nie... ja się staram ;) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń