Długi szlak
w oszczędnych słowach
Trasa: Toporowa Cyrhla – Psia Trawka –
Polana Waksmundzka – Droga Oswalda
Balzera –
schronisko PTTK w Dolinie Roztoki
Pochmurny
dzień,
Deszczowe
chmury.
Potrzeba
wyjścia na szlak.
Autobus do
Toporowej Cyrhli.
Jestem na
szlaku,
Oddycham…
Szlak
ułożony, grzeczny.
Mokro.
Pierwsze
okno widokowe.
Kamienne
schody.
Szlak jak
rzeka.
Mostek –
jeden, drugi, trzeci…
Przestaję
liczyć.
O, Psia
Trawka!
Pora na małe
co nieco na ząb.
Chwila
wytchnienia.
Las śpiewa,
las szumi.
Spotkania na
szlaku.
Czuję, że
żyję…
Wędrówka,
Kamienie.
Coraz więcej
wody…
Woda na
kamieniach, woda w butach,
Woda z
nieba, woda za kołnierzem.
Brryyy…
Brudna woda,
jak spieniony wodospad.
Polana
Waksmundzka.
Pochmurno,
ale wierzbówka wciąż fioletowa.
Chrystus
przy szlaku,
Też, jakby
zmęczony.
Siąpi.
Goryczki
zwinięte pochylają główki.
Idę,
Wciąż idę
przed siebie.
Szlak w
górę, szlak w dół.
Kolejne okno
widokowe.
Wierchy
parują…
Zejść,
Byle
szybciej.
Woda,
wszędzie woda.
Las.
Kamienie.
Błoto.
Zaczynam się
męczyć.
Wreszcie
asfalt,
Parę kroków
po równym.
Huk
Wodogrzmotów Mickiewicza.
Znów
kamienie.
Szlak do
schroniska,
15 minut.
Ciepło.
Bezpieczeństwo.
Obiad.
Gorąca
herbata.
Mokro
wszędzie.
W butach
chlupie.
Mimo
wszystko jest dobrze.
Przemoknięta,
ale szczęśliwa,
Bo na szlaku…
Hej!








































