O mnie

Moje zdjęcie
Jestem diabełek wrodzony, anioł gdy chcę. Czasem samotna w tłumie innych osób. Choleryczka z artystyczną duszą, mocno stąpająca po ziemi.Jestem w ciągłym ruchu, ciągle ciekawa wszystkiego. Kocham koci świat i jak kot chadzam własnymi ścieżkami. Taka nieidealna Ja...

środa, 25 czerwca 2014

Tatry: Wiktorówki, Rusinowa Polana, Jaszczurówka


Tatry... Moje miejsce na ziemi. Moja największa pasja. Tu zwalniam, mogę spokojnie myśleć.
Kiedy wychodzę wysoko w góry, zostawiam wszystkie troski w dole. A dlaczego chodzę po górach? Odpowiedź jest taka sama jaką dał George Mallory (zm.1924r), kiedy pytano go o sens zdobywania Mount Everestu... Bo góry są.



Czas modlitwy i refleksji na szlaku,
czyli o spacerze z wiarą w tle


Dziś chciałabym Cię Drogi Gościu znów zabrać na chwilę w Tatry. Nie pójdziemy wysoko, ale w miejca piękne, ważne i budzące radość w sercu.
Zacznijmy od Wiktorówek.
Miejsce to związane jest z Polaną Rusinową i szlakiem nań wiodącym. Miejsce szczególne. Choć żadnych widoków stąd się nie ujrzy, to jednak ludzie podążają tam: jedni wiedzeni ciekawością, drudzy potrzebą, inni pamięcią o ludziach gór, którzy już na zawsze w górach zostali.


Wiktorówki widziane ze szlaku prowadzącego na Rusinową Polanę

Wiktorówki związane są ze skromną góralką, pasterką - Marysią Murzańską. Tej niepiśmiennej, biednej 14-letniej dziewczynie przytrafiło się pewno zdarzenie. W 1861r wypasając owce bogatych gospodarzy, pod wieczór, zwierzęta zniknęły z pola widzenia. Przerażona wzywała Matkę Bożą o pomoc w odnalezieniu trzody. I kiedy tak szła ciemnym lasem, nagle ujrzała na jednym z drzew wielką jasność i w blasku jej ujrzała "Piękną Panią". Matka Boża dała jej obietnicę odnalezienia owiec oraz trzy polecenia. Po pierwsze, miała opuścić Rusinową Polanę, gdyż groziły jej duchowe niebezpieczeństwa, kolejne miały być misją dla dziewczyny, by upominać ludzi, by nie grzeszyli i odbywali pokutę za dawne winy.


Miejsce objawienia Matki Bożej


Czy zdarzenie to miało miejsce rzeczywiście, czy tylko była to rozbudzona wyobraźnia dziecka - tego nie wiadomo naprawdę. Prawdą jest, że miejsce, które wskazała Marysia, zostało miejscem kultu i do dziś ludzie przychodzą by tu zanieść swoje refleksje, modlitwy i potrzeby. Niosą je do Matki Boskiej Jaworzyńskiej, Królowej Tatr.


Kapliczka poświęcona "Pięknej Pani"
Sanktuarium Maryjne na Wiktorówkach od 1959r prowadzą ojcowie Dominikanie. Dziś to drewniana kaplica na podmurówce, z dwuspadowym dachem, z krużgankiem zabezpieczonym drewnianą balustradą, wspierającą na słupkach dach budynku.


Sanktuarium na Wiktorówkach


Wnętrze sanktuarium to jedna nawa główna zakończona absydą z prezbiterium. W drewnianym ołtarzu, ozdobionym góralskimi wzorami, mieści się lipowa figurka Matki Boskiej Jaworzyńskiej.


Wnętrze świątyni



 Figurka Matki Boskiej Jaworzyńskiej, Królowej Tatr w ołtarzu głównym



 Drewniany piękny krzyż przy wejściu do kościoła



 Skarbonka na datki


Na bokach skarpy, która okala kaplicę, znajdują się pamiątkowe tablice, zamieszczone przez bliskich - jednym ku wspomnieniu, miejscu symbolicznego grobu, innym - ku przestrodze, że góry czasem nie wybaczają błędów ludzkich. Słowacy mają swój Symbolický Cintorin  pod Osterwą, Polacy - Wiktorówki.


Tablice pamiątkowe, na których można wyczytać, w którym miejscu zgubił się ludziom szlak ziemski i przeszli na szlak niebiański...



 Część z ofiar gór ma swój wieczny spoczynek we wszystkich górach świata, a tu tylko tabliczkę...


Z Wiktorówek już bardzo blisko do Rusinowej Polany.
Jest to polana leżąca w partii reglowej Tatr Wysokich. Od dawna wchodziła w skład Hali Jaworzyna Rusinowa, gdzie wypasano owce i krowy. Nazwa jej pochodzi od nazwiska Rusin, należącego do sołtysów z Gronia.


Widok z Rusinowej Polany



 Widok z Rusinowej Polany



 Tatry Wysokie widziane z Rusinowej Polany

Jeszcze w połowie XXw. znajdowało się na niej ok. 20 obiektów drewnianych, szałasów, szop, składzików itp. Niestety większa część z nich spłonęła, runęła bądź uległa dewastacji z rąk ludzkich.
Również wypas zwierząt został zakazany pod pretekstem zagrożenia dla roślinności. Ponownie przywrócono tu owieczki w 1981r.


Kawałeczek Gerlacha z lewej, w centrum Ganek i Młynarz, dalej Wysoka w chmurach, ciemny zarys Rysów i cała Żabia Grań


 Od Jagnięcego Szczytu po Lodowy Szczyt, czyli strona słowacka

Rusinowa Polana łączy kilka szlaków. Przez turystów jest doceniana za przepiękną panoramę Tatr. Już propagator Tatr, autor tatrzańskich przewodników - Walery Eljasz-Radzikowski opisywał polanę w 1886r jako "dogodne miejsce dla dłuższego wypoczynku". I faktycznie tak jest. Wiedział to też Karol Wojtyła, który tu odpoczywał, będąc w pobliskich Wiktorówkach.


Na tle gór słowackich na Rusinowej Polanie



 W drodze ku miastu, góry słowackie


Dojść na polanę można dogodnie i bez większego wysiłku. A potem przy dobrej pogodzie rozkoszować się widokami.


Panorama gór z Rusinowej Polany. Źródło: www.wikipedia.org. Praca własna Jerzego Opioły


My dzisiejszy spacerek zakończmy przy kolejnej świątyni. Jest nią Kaplica Najświętszego Serca Jezusa na Jaszczurówce, będąca pod opieką parafii rzymskokatolickiej w Toporowej Cyrhli. Ta zabytkowa kaplica została zaprojektowana przez Stanisława Witkiewicza.


Kaplica Najświętszego Serca Jezusa na Jaszczurówce


Budowę jej rozpoczęto w 1904r a już trzy lata później poświęcono. I choć miała swych duchowych opiekunów, którzy się przez lata zmieniali, to obecnie, mimo, że opiekują się nią księża z Toporowej Cyrhli, to właścicielem jej jest TPN, na którego terenie stoi.
Kaplica jest przykładem typowego budownictwa zakopiańskiego, opiera się na kamiennej podmurówce, która od frontu ma arkadowe podcienie. Dach kryty jest gontem.


Jaszczurówka


Wnętrze świątyni to jedna nawa w kształcie prostokąta z prezbiterium. W nim znajduje się drewniany ołtarz, po góralsku pięknie dekorowany.


Ołtarz główny w kaplicy



 Prezbiterium



 We wnętrzu kaplicy na Jaszczurówce

Ołtarze boczne pochodzą z lat 50. XXw.


Ołtarz boczny z drewnianą sznycerką



 Ołtarz boczny z drewnianą sznycerką


We wnętrzu znajdują się witraże projektowane przez S. Witkiewicza. Na nich przedstawiona jest Matka Boska Częstochowska i Ostrobramska.
Od połowy wieku XX przeprowadzono remonty, ponieważ kaplica niszczała. Nie było w niej ogrzewania, więc elementy drewniane pochłaniały wilgoć, sprzyjając rozwojowi grzybów i pleśni. Nie było też instalacji przeciwpożarowej. Teraz te nowoczesne urządzenia są na wyposażeniu tego zabytku.


Pieczę nad kaplicą sprawują górale z ciupagami wyrzeźbieni na kinkietach

Jaszczurówka to też dzielnica Zakopanego, położona przy drodze Oswalda Balzera do Łysej Polany i Morskiego Oka. Jej nazwa pochodzi od salamander plamistych, żyjących w tym rejonie a nazwanych przez górali "jaszczurami".

I tak oto jesteśmy znów w Zakopanem, skąd niebawem wyruszymy na kolejne szlaki. Zatem do zobaczenia!


Hej!





10 komentarzy:

  1. Jak dla mnie to jedne z najbardziej klimatycznych miejsc na Podhalu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Podhale ma wiele takich miejsc, ale te mają coś w sobie, że przyciągają. Rusinowa Polana, Gęsia Szyja i pobliskie szlaki były przeze mnie wielokrotnie odwiedzane, więc coś w tym jest :)

      Usuń
  2. Ciekawy i łagodny szlak na pierwszy dzień w Tatrach. Taka aklimatyzacja przed dalszymi wycieczkami. A modlitwy nigdy za wiele. Bardzo klimatyczne kościółki.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Góralskie kościółki mają w sobie taki niepowtarzalny klimat. Nawet jeśli są bardzo "turystyczne". A szlak faktycznie jest lekki i może stanowić aklimatyzację przed wycieczkami lub przerwę po ciężkich wyrypach :) Serdeczności :)

      Usuń
  3. Nie zawsze trzeba wychodzić wysoko, niżej też jest w Tatrach wiele pięknych i ciekawych miejsc. Bardzo ładne zdjęcia, widoki z Rusinowej jak zawsze cudne... No i do tego piękna kobieta :) Pozdrawiam Cię serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję... podwójnie - za podwójny komplement :) :) Czy już jesteś po obronie? Ściskam :)

      Usuń
  4. Przepiękne zdjęcia, uwielbiam miejsca, które opisujesz :) A Kapliczka w Jaszczurówce jest prawdziwą perełką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzieś słyszałam, że kapliczka ta była zbudowana bez użycia gwoździa, ale nie wiem, czy to prawda. Jeśli tak jest, to perełka ta zyskuje jeszcze bardziej :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. I TERAZ MAMY ZDJĘCIE Z PANIĄ DUSIĄ / W TLE OŁTARZ KAPLICZKI/ALE W TROJU WIZYTOWYM A NIE TURYSTYCZNYM GRATULUJE.JACEK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panie Jacku, zapewniam Pana, że strój był bardzo turystyczny. W górach raczej wizytowych nie zakładam. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń