O mnie

Moje zdjęcie
Jestem diabełek wrodzony, anioł gdy chcę. Czasem samotna w tłumie innych osób. Choleryczka z artystyczną duszą, mocno stąpająca po ziemi.Jestem w ciągłym ruchu, ciągle ciekawa wszystkiego. Kocham koci świat i jak kot chadzam własnymi ścieżkami. Taka nieidealna Ja...

niedziela, 26 marca 2017

Belle epoque cz. II


Ciąg dalszy świata,
który przeminął z wiatrem…

W poprzednim poście obiecałam Wam coś na deser. 
W majątku dworskim w Dąbrowie, w oficynie, która być może kiedyś pełniła funkcję kuchni, znalazła się prawdziwa perełka, która niestety była czasowa i skończyła się w grudniu. A mowa tu o wystawie zatytułowanej „Ziemianka na Podlasiu w XIX w. i połowie XX w.”. Dopełniła ona moje zapotrzebowanie na przemieszczenie się do czasów, które już nigdy nie wrócą.


Dawna oficyna dworu w Dąbrowie


Choć wystawa obejmowała jedną salę, to doskonale pokazała modę i jej kierunki od I poł. XIX w. do lat 40. XX w. Można by powiedzieć, że ekspozycja ta była rajem dla kobiet, bo która z nas nie kocha błyskotek i fatałaszków, choćby tylko w małym procencie. Ale i mężczyźni okazywali zaciekawienie, choć przykrywane chwilami uśmieszkami. Tak, moi drodzy… w każdej epoce ubranie stanowiło pierwsze wrażenie a w minionej belle epoque, przypisywało człowieka do odpowiedniej warstwy społecznej.  Im kto bogatszy, tym stroje miał bardziej wyszukane. Dama była damą, a pokojówka, pokojówką. Dżentelmen nosił cylinder podczas, gdy lokaj czy kucharz zadowalał się beretem czy czapką.
Dlatego dziś, z prawdziwą przyjemnością, zabrałam Was ponownie w przełom wieków. Niech przemówią do Was binokle, puzderka, gorsety, cygara… Małe rzeczy a tak mnie ucieszyły…


Kobiece torebki z przełomu wieków...



... tak samo jak i dziś, skrywały mnóstwo "przydasi" :)



Suknia po rejentowej Marii Kozłowskiej h. Jastrzębiec (dar Pani Prezes Polskiej Federacji Organizacji Kolekcjonerskich - Matyldy Selwy)



Torebki srebrne z okresu międzywojennego



Toczki z piórami, woalkami i ozdobami, zdobiły dawniej kobiece głowy. Na fotografii piękna kobieta - Ksenia Michniewska w kapeluszu z woalką, 1938 r.



Krynolina i kapelusz z XIX w.



To, co przyciąga wzrok do tej gablotki, to torebka wieczorowa z czarnych dżetów z okresu międzywojennego, by po chwili napotkać na coś bardzo dziwnego i dziś raczej nieużywanego: przyrządy do rękawiczek z przełomu XIX i XX w.
Zdjęcie z lewej: Alina Zadarnowska h. Sulima
Zdjęcie z prawej: Anna Niwińska h. Paprzyca (Dwór Podzamcze 1918r.)
Obie fotografie ukazują modę na przełomie wieków.



W tej samej gablocie znajduje się torebka z aksamitu z motywem pawia z I poł. XX w.



Hafty i robótki ręczne to były zdecydowanie zajęcia kobiece. Hitem tej gabloty okazała się pończocha robiona na drutach Janiny z Egierskich Michniewskiej z pocz. XX w. (czy któraś z nas, kobiet, nosiłaby teraz coś takiego? albo sama zrobiła??). W lewym, dolnym rogu przyrząd do cerowania z pocz. XX w. a obok nożyczki z ptasim motywem (swoją drogą, teraz się już nie ceruje, a kupuje nowe, dawniej było to zupełnie normalne zajęcie).
A takie drewniane szydełko mam i ja :)



Ubrania wizytowe i codzienne. Na podłodze torba podróżna z XIX w.


Bazą kolekcji w Dąbrowie są zbiory rodzinne Jolanty i Marka Michniewskich. Są to pamiątki przechowywane przez pokolenia rodzin: Zadarnowskich herbu Sulima, Niwińskich herbu Paprzyca, Broniewiczów herbu Radwan, Michniewskich herbu Trąby, Łaniewskich herbu Korczak.


Biżuteria i kolia czarna z okresu żałoby narodowej 1861-1866. Mnóstwo kobiet, po Powstaniu Styczniowym, chodziło ubranym tylko w czarne suknie na znak żałoby po powstańcach. Pamiętacie Andrzejową Korczyńską z "Nad Niemnem"? To właśnie ta postać reprezentowała taką patriotkę.
Prześliczne albumy rodzinne należą do Jolanty i Marka Michniewskich. Są rewelacyjne.



Na zdjęciu tego nie widać, ale ten fioletowy kapelusz był z piór, które ułożone były w koło.



Akcesoria fryzjerskie



W skrzynce komplet toaletowy ze srebra Austro-Węgry XIX w.



Puzdereczka i flakoniki z XIX i XX w.


To wielkie szczęście i prawdziwy skarb, być w posiadaniu takich rodzinnych pamiątek, których do „naszych” czasów, zachowało się tak niewiele. Dodatkowo mają one nie tylko wartość sentymentalną, ale są także świetnym źródłem historycznym dla następnych pokoleń.


Kołnierzyki koronkowe z przełomu wieków oraz na dole kołnierz z gipiury z I poł. XX w.



Bielizna damska XIX/XX w. (chyba nie należała do seksownych, chociaż...kto wie, co tam się podobało w ubiegłych stuleciach)



Kuferek na biżuterię Stanisławy Egierskiej.
Lewa fotografia: Stefania Łaniewska 1898r., środkowa: Paulina Broniewicz, prawe zdjęcie: Ksenia Michniewska, Kielce 1938 r. Poniżej tej fotografii, zaproszenie ślubne Państwa Michniewskich.
Absolutnie rewelacyjne jest zaproszenie po środku o treści: "Komitety Rodzicielskie Publicznych Szkół Powszechnych im. M. Konopnickiej i St. Staszica w Kielcach, urządza dnia 22-go lutego 1936 r. w szkole im. M. Konopnickiej przy ul. T. Kościuszki 5, Wieczór Towarzyski, Herbatka, Tańce i Bridge, na który uprzejmie zaprasza J.W.P. Michniewskiego z rodziną. (Podpisano) Komitet." Dalej zaproszenie to głosi, że strój ma być wizytowy, początek o godz. 20-ej, wstęp za okazaniem imiennego zaproszenia i uiszczeniu 99 groszy.



I do kościoła i do teatru....



Frak Antoniego Michniewskiego i strój ślubny Barbary Sienkiewicz z lat 40-tych XX w. Na ścianie wisi opakowanie na cylinder, lata 20. XX w.


Pora jechać dalej. Co jeszcze zobaczyłam tego dnia, o tym w następnym materiale, za czas jakiś...


Czas było pożegnać jesień....



... i przywitać zimę



KONIEC

10 komentarzy:

  1. Urocze, oczywiście można tu sobie uciąć rozważania na temat kobiecej próżności, ale robili to poeci a też nic nie wskórali... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak świat światem, kobiety zawsze są i będą, w jakimś stopniu, próżne. Ale czy mężczyźni też tacy nie są? :) Pozdrawiam weekendowo ;)

      Usuń
  2. Ładnie trafiłaś w czasie z otwarciem tej wystawy. Myślę, że właśnie panie dużo miały by radości z oglądania tych eksponatów. Prawdziwy mężczyzna towarzyszący takiej pani również wykazywałby duże zainteresowanie. Tak wypada :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, jakby ta wystawa nie była czasowa, bo bardzo mnie zachwyciła. Wszystkie kobiety, które były na tej wystawie, były zachwycone (i nasze stulecie nie odgrywało tu żadnej różnicy ;)), natomiast panowie największe zainteresowanie wykazali przy robionej na drutach pończoszce oraz przy damskiej bieliźnie. Było trochę śmiechu, bo i panowie na żarty brali to, co widzieli :) Grunt, że wszyscy oglądający mieli dobry nastrój. I oto chodzi! Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  3. Ciekawa wystawa, naprawdę szkoda, że czasowa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witajcie :) To prawda, nie wiem co teraz jest eksponowane. Może też coś ciekawego. Ale ta wystawa była magiczna jak dla mnie i najbardziej mnie urzekła w Dąbrowie. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  4. Przepiękne te przedmioty. Kiedyś jednak stawiało się na jakość, dzisiaj wszystko leci hurtem. Ciekawe co będzie w gablotach po naszych czasach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się nad tym zastanawiałam. Pamiętam jak weszła do Polski Ikea i wszyscy rzucili się na remonty i kupowanie... tych samych mebli co sąsiad. Przypomniało mi to czasy PRL-u, kiedy na rynku były te same rzeczy :) Historia lubi się powtarzać, ale czy wrócimy do gorsetów i szydełkowych pończoszek? Chyba nie :)

      Usuń
  5. Uwielbiam takie wystawy z tzw. Sztuką użytkową... zawsze mnie to inspirowało i ciekawiło :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj :) Rzeczywiście w dawnej modzie można się zainspirować. Wracają pewne detale, które kiedyś były okrzyknięte szczytem mody, teraz jest to dla nas moda retro. W belle epoque kobiety każdego stanu nie wychodziły z domu bez kapelusza. Nie wyobrażam sobie dziś autobusu w godzinach szczytu pełnego kobiet w kapeluszach z dużymi rondami i piórami :) Siebie też nie, bo nie lubię nakryć głowy :) :) Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do innych wpisów.

      Usuń