Słodka iluzja,
czyli o tym,
jak poczuć się dzieckiem choć przez chwilę…
Jest takie miejsce w Warszawie, gdzie można poczuć się jak dziecko. Kiedy pogoda za oknem nie sprzyja spacerom, na chodnikach leży breja zamiast śniegu, a świąteczna atmosfera już dawno uleciała z wiatrem, można na chwilę zapomnieć o troskach i bawić się w najlepsze.
Wejście do niezwykłego muzeum
To miejsce ma wdzięczną nazwę. Be Happy Museum. Bo kto nie chce być happy? Słodka iluzja otacza nas na każdym kroku. Warto pójść tam przynajmniej w dwie osoby, żeby radość można było dzielić.
Razem lepiej - z moją szaloną przyjaciółką Sylwią na lukrowej ławce
Muzeum, choć ma to słowo w swojej nazwie, nie jest typową placówką z eksponatami w gablotach. Wręcz przeciwnie. Na eksponaty można wejść, robić zwariowane fotki i dobrze się bawić. Be happy Muzeum powstało w 2020 r. w Warszawie. Pierwszym było to w Szczecinie (2018 r.), potem w Zakopanem (2019 r.), następnie Warszawa i ostatnie w Krakowie (2022 r.)
No i wyskoczyła z tortu :) Foto: Sylwia
Słodka jak lód Foto: Sylwia
Kiedy robisz za posypkę na lody...
W muzeum przygotowanych jest kilkanaście scenografii o różnych tematach. Głównie słodkich i pastelowych. Ale to jest tak fajna zabawa, że nawet jak nie jesteś fanem różu, to i tak się śmiejesz. Kto lubi donaty? A kto jednorożce? Może są tu wielbiciele kultowych dziadków do orzechów? A może zawsze chcieliście być Barbie lub Kenem? Ha, takie rzeczy tylko tutaj.
Kultowa Route 66 i ten rozwiany włos...Foto: Sylwia
Chociaż raz na motorze. Takim motorze.
Cytryna wcale nie musi być kwaśna ;) Foto: Sylwia
Uwielbiam arbuzy!
Bujaliście się kiedyś na kiwi? Foto: Sylwia
Kiwi daje radę ;)
Zamknęli mi lodówkę, a ja nie chcę być na diecie!
Jestem kobieta pracująca, żadnej pracy się nie boję ;)
Ugotowane, uprane, uprasowane, można totalnie odlecieć...
Na sam widok cieknie ślinka...
Donuts Team ;)
Kiedy jesteś Gwiazdą i grasz dziś przedstawienie...
I kiedy jesteś znudzoną Gwiazdą i zastanawiasz się, czy dać przedstawienie już w garderobie...
Prowadząc taki wozik, zawsze jest się happy
Komuś popcorn?
Biorę loda waniliowego i spadam do domu ;)
Znajdzie się motor, na którym można zapozować z rozwianym włosem i basen z piłeczkami. Przyznajcie się, kto z Was chciał wskoczyć za dzieckiem do takiego kojca z piłkami, ale się trochę wstydził? No to tu może. I powiem więcej - to nie dzieci królowały w tym muzeum, w czasie mojej wizyty, a dorośli. Na chwilę porzuciliśmy swoją dojrzałość. Śmiało można powiedzieć, że to Muzeum Szczęścia.
Wskoczyć było łatwo, ale wyjść z tego... to chyba tylko dzieci potrafią z gracją
Basen z pianą? Proszę bardzo! Czekamy na drinki z palemką.
Czas na relaks w wannie
Księżniczka ma teraz relaks. Foto: Sylwia
Jeśli zdjęcia Was zachęcą, to wpadajcie do Warszawy na 1 piętro do Centrum Handlowego Atrium Reduta w Alejach Jerozolimskich 148. Muzeum czynne jest przez cały tydzień od 10.00 do 20.00, 21.00. Cena biletu 55 złoty (styczeń 2023 r.). Bilety można nabyć w kasie lub przez internet. Płacić można kartą, Blikiem lub gotówką. Czas w tym szczęśliwym miejscu nie jest limitowany, ale przeznaczcie sobie na niego minimum godzinę. Możecie oczywiście spędzić dłużej czas, delektując się kawą i ciastkiem ze sklepiku muzealnego. Słodką pamiątkę też można tam zakupić.
Kiedy działasz prężnie w pewnym showbiznesie...
... nerwy czasem puszczają...
... a za złe głosowanie można trafić, o tu...
Wysoki Sądzie, ja naprawdę jestem niewinna! Foto: Sylwia
Przecież nic nie zrobiłam! Tylko źle nacisnęłam... Mam prawo do adwokata, jednego telefonu i donutsów z poprzedniej sali! ;) Foto: Sylwia
No i doigrałam się... Foto: Sylwia
Skazana, sezon pierwszy... Foto: Sylwia
Kochanie, zaadoptowałam małego buldożka w Warszawie :) Foto: Sylwia
Jesteś taka piękna, a do roboty nie ma nikogo...
Kiedy na pięć sekund spuszczasz z oka przyjaciółkę, a ta podrywa sześciu chłopa... No ale kto nie chce mieć fotki z Dziadkiem do Orzechów :)
Portret Hrabiny z koniem... :) :) :)
Mój ci on! Mój!
Kiedy tyle lat wmawiali Ci, że jednorożce nie istnieją, a Ty właśnie je odkryłaś ;)
Gdzie ten Ken, ja się pytam? Barbie - edycja limitowana, lalka kolekcjonerska
Ken milczy, nie reaguje na telefony, maile i smsy, a ja żetony tracę :)
Dobra, spróbuję jeszcze raz, ostatni, ale to już na pewno ostatni... Halo...
Dekoracja świąteczna - takiej sesji jeszcze nie miałam ;)
Trochę jak Dziewczynka z Zapałkami... tylko jakby biedniejsza wersja, bo zapałek ani chustki na głowie nie miałam :)
Ja swoją radość dzieliłam z przyjaciółką Sylwią, która gościła u mnie przez styczniowy weekend. Bawiłyśmy się świetnie, a to właśnie wynik naszego wariackiego pobytu w tej placówce. Widzicie sami! :)
W krainie luster - weekend w krzywym zwierciadle :)
Ale magicznie!
Uczucie, kiedy wreszcie możesz się obsypać forsą...
Nic mnie areszt nie nauczył. Zabieram walizkę z pieniędzmi i chodu do domu ;)
Bo każda kobietka chce być przez chwilę Małą Syrenką ;)
Element patriotyzmu lokalnego, jako, że jestem Warszawianką ;)
Jeśli Was zachęciłam do wizyty w stolicy (albo i innych lokalizacji, Wam bliższych) to świetnie. Z pewnością nie będziecie się nudzić. Za to cały czas uśmiechać. Bo przecież taka jest idea tego obiektu - be happy!
Takie rzeczy tylko w Happy Museum
Dziś, jutro, pojutrze i nawet zawsze wybieram szczęście!
Z sercem dla Was... :)
Fajne miejsce, gdzie można potraktować rzeczywistość z przymrużeniem oka a przy okazji mieć dobrą zabawę.Doskonale widać to na Waszych zdjęciach. Dobry wpis na poprawę humoru. Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńNajfajniejsze jest to, że najlepszą zabawę to mieli tu dorośli :) I nie mam tu na myśli instagramowej młodzieży :) Lubię takie pozytywne miejsca, a w tamtym czasie bardzo potrzebowałam optymistycznego spojrzenia na świat. No i jest to także dobre miejsce na spędzenie ferii w mieście ;) Optymistycznie i radośnie pozdrawiam :)
UsuńFantastyczne fotki. Nie wiedziałam nawet, że jest takie muzeum. Bajecznie dobrze się bawiłyście To widać na zdjęciach. Jeśli będę kiedyś w stolicy to chętnie odwiedzę to miejsce.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Kasia Dudziak z bloga Kasinyswiat
Zapraszam serdecznie Kasiu! Choć i w Krakowie jest już taka placówka. Będziesz mieć bliżej, choć możesz zawsze porównać, gdzie była lepsza zabawa ;) Najlepiej iść w dwie osoby albo grupą. Pozdrawiam serdecznie :)
Usuń