O mnie

Moje zdjęcie
Jestem diabełek wrodzony, anioł gdy chcę. Czasem samotna w tłumie innych osób. Choleryczka z artystyczną duszą, mocno stąpająca po ziemi. Jestem w ciągłym ruchu, ciągle ciekawa wszystkiego. Kocham koci świat i jak kot chadzam własnymi ścieżkami. Taka nieidealna Ja...

sobota, 1 sierpnia 2026

Warszawa 1 sierpnia 1944 roku - Warszawa 1 sierpnia 2026 roku



1 sierpnia 1944 roku - rzecz o chłopakach z AK



"Pierwszego sierpnia w całej Warszawie
Się rozpoczęła okropna draka,
Po jednej stronie byli Germańce,
Po drugiej stronie warszawskie AKa.(...)"
*

1 sierpnia to zawsze data ważna dla każdego Warszawiaka. Z każdym rokiem staje się też ważna dla mieszkańców innych miast, dla których przeszłość wiąże się ze stolicą poprzez przodków, których tu życie zastało. Wspólna pamięć łączy pokolenia. I te dawne i te obecne. Podczas corocznych obchodów, coraz bardziej zauważalna staje się nieobecność tych najważniejszych - Powstańców Warszawskich. Zostało Ich już naprawdę niewielu. I to Tych, którzy w czasie zrywu narodowościowego, byli kilkunastoletnimi dziećmi.
W Warszawie miejsc związanych z Powstaniem jest cała masa. Miasto pamięta. Ludzie pamiętają. Ja pamiętam.
I dziś pokażę jedno z tych miejsc. Jako, że moja Alma Mater to Uniwersytet Warszawski, przedstawię historię natarcia na uczelnię w czasie Powstania. 


Przy budynkach Wydziału Chemii UW - tam, gdzie dokonywano natarć od strony Powiśla



Tabliczka przed wejściem do najważniejszego budynku kompleksu uczelnianego


W 1944 roku, w budynkach uniwersytetu znajdowały się niemieckie magazyny broni i amunicji. Od strony skarpy wiślanej, uczelnia była dość dobrze ufortyfikowana, co zwiększało szanse Niemców na obronę. Armia Krajowa podjęła trzykrotne próby opanowania gmachów uniwersytetu. Niestety wszystkie trzy skończyły się niepowodzeniem i stratą prawie połowy żołnierzy walczących w Polsce Podziemnej na terenie Powiśla.


Graffiti przedstawiające kampus UW przy Krakowskim Przedmieściu i od której strony Powstańcy próbowali zdobyć budynki


Zadanie zdobycia kampusu otrzymało VIII Zgrupowanie Obwodu Śródmieście Okręgu Warszawskiego Armii Krajowej, którym dowodził kpt. Cyprian Odorkiewicz, ps. "Krybar". Pseudonim wziął się od pierwszych liter imion córek kapitana: Krystyny i Barbary. 


Kpt. "Krybar" - Cyprian Odorkiewicz. Źródło: muzeum.uw.edu.pl


Zgrupowanie miało także za zadanie opanować Elektrownię Miejską, Gmach Komendy Policji Polskiej, "Dom Niemiecki", czyli Pałac Rady Ministrów (dzisiejszy Pałac Prezydencki) oraz pobliski Hotel Bristol. 


Graffiti z pełną listą, kto wchodził w skład Zgrupowania "KRYBAR"



Tablica pamiątkowa poświęcona Zgrupowaniu "KRYBAR" i poległym Powstańcom, która wisi na ścianie Pałacu Uruskich (Czetwertyńskich) po wejściu przez główną bramę Uniwersytetu. Niestety tuż pod tablicą samorząd studencki rozstawił namiot, więc zdjęcie z krzywego kąta ;)


Dużym sukcesem było zdobycie Elektrowni Warszawskiej, co było ważnym osiągnięciem, ponieważ energia mogła być dłużej dostarczana. Niestety, jeśli chodzi o inne cele, AK nie mogło odtrąbić sukcesu. Niemcy byli w przewadze, dysponowali sprzętem i zgromadzoną bronią. Polacy mieli jedynie kilka pistoletów, spryt i łut szczęścia, jeśli nie dostali się pod ostrzał nieprzyjaciela. To za mało. Jednak udało się wykorzystać element zaskoczenia na żołnierzach Wermachtu.


Sytuacja w trakcie drugiego natarcia


Kiedy zajęto Powiśle, celem Powstańców stało się właśnie zdobycie silnie strzeżonych gmachów Uniwersytetu Warszawskiego. Aby przeprowadzić atak, zbudowano samochód pancerny "Kubuś" oraz wykorzystano zdobyczny niemiecki transporter opancerzony, nazwany "Szary Wilk". Mimo to, Powiśle zostało ostrzelane z wszystkich stron, zmuszając Powstańców do wycofania się na drugą stronę ulicy Nowy Świat. 


Graffiti przedstawiające "Kubusia"



Brama Główna Uniwersytetu Warszawskiego - to tą alejką jechał "Szary Wilk", choć przed bramą postawiony był bunkier niemiecki



Niemiecki bunkier przy bramie głównej UW. Autorzy zdjęcia: Stefan Bałuk - Jan Grużewski; Stanisław Kopf (1957) Dni Powstania, Kronika Fotograficzna Walczącej Warszawy. Źródło: pl.wikipedia.org



Transporter "Szary Wilk". Autor zdjęcia: Julius Jääskeläinen. Źródło: pl.wikipedia.org


W ogniu niemieckiej załogi Uniwersytetu Warszawskiego znaleźli się nie tylko żołnierze AK, ale także sanitariuszki i przypadkowi cywile. Cenę za wolność ponosili wszyscy.
Kapitan "Krybar" dwukrotnie proponował załodze Uniwersytetu poddanie się, lecz dowódca wysuwał analogiczne żądanie pod adresem Powstańców.


Kpt. Cyprian Odorkiewicz, ps. "Krybar" (drugi od lewej) z żołnierzami ze swego ugrupowania. Autorzy zdjęcia: Sylwester Braun - Jan Grużewski; Stanisław Kopf (1957) Dni Powstania, Kronika Fotograficzna Walczącej Warszawy. Źródło: pl.wikipedia.org




Budynek Rektoratu UW



Dziś w budynkach mieszczą się poszczególne wydziały UW - tu Wydział Orientalistyczny



Na tyłach "Starego BUW", czyli dawnej biblioteki uniwersyteckiej



Brama Główna UW - w tle dawny BUW


Wszyscy wiemy jak potoczyły się dalsze losy Powstania Warszawskiego. Ogólny chaos, brak amunicji i broni, brak kwalifikacji, upadłe morale, dzielnice, które padały jedna po drugiej. Ale z drugiej strony mieliśmy młodzieńczy zapał, honor, upór i poczucie patriotyzmu. I o tym należy pamiętać. Ja pamiętam...


Tablica pamiątkowa na ulicy Tamka, poświęcona Zgrupowaniu "KRYBAR"



"(...)Pusta stolica i wypalona
Straszy z daleka jak mara jaka,
Ale dowodem jest bohaterstwa
Światu całemu dla chłopców z AKa.

A kiedy Polska powstanie wolna,
To w niej stolica nie byle jaka
Będzie pomnikiem na całe wieki
Dla bohaterskich chłopaków z AKa."
*

* Fragmenty piosenki powstańczej "O chłopakach z AK", słowa Eryk Lipiński, na melodię "Nad Ebru falą, goniąc spojrzeniem", zwaną również "Balladą o Wiśniewskiej"





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz