O mnie

Moje zdjęcie
Jestem diabełek wrodzony, anioł gdy chcę. Czasem samotna w tłumie innych osób. Choleryczka z artystyczną duszą, mocno stąpająca po ziemi.Jestem w ciągłym ruchu, ciągle ciekawa wszystkiego. Kocham koci świat i jak kot chadzam własnymi ścieżkami. Taka nieidealna Ja...

piątek, 28 listopada 2014

Jak dawniej kochano, czyli zapis wielkiej miłości cz.I


Historia jednej miłości,

czyli słów kilka o królewskim uczuciu
zamkniętym w pałacowych wnętrzach

Spacerem po Wilanowie

Część I

 
Stolica Francji ma swój podparyski Wersal, a stolica Polski ma warszawski Wilanów. Oba te miejsca, choć odległe o tyle kilometrów łączy kilka rzeczy. Po pierwsze powstały w nich okazałe rezydencje królewskie. Po drugie miały być tylko domostwami letnimi, a przekształciły się w docelowe miejsca, do których królowie chętnie uciekali przed ludem. Po trzecie pełne są symboliki i przepychu, ponieważ nie szczędzono na nie grosza. Wreszcie po czwarte, oba powstały w XVIIw.
Dziś Szanowny mój Gościu, zapraszam Cię do królewskiej rezydencji, w okolicy której mieszkam. I zapraszam do przeniesienia się w czasie i posłuchania opowieści o wielkiej królewskiej miłości, dzięki której dziś możemy odwiedzić to miejsce. Zatem pojedźmy do Wilanowa…


Napis na dawnym dworcu kolejki wilanowskiej wąskotorowej łączącej Warszawę z Wilanowem, Powsinem i Konstancinem. Budynek z 1892r. Linia została zlikwidowana w 1971r.


Na wstępie pragnę wszystkich przeprosić za jakość zdjęć, bowiem wykonałam je starym aparatem, który gubi się w ciemniejszych wnętrzach. Mój kochany Nikonik, a dokładnie obiektyw jest obecnie w czterech częściach, bowiem uległ wypadkowi w Tatrach L Zanim aparat dostanie nowe oko, trochę to potrwa.

 
:<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<>:

 

Król Jan III Sobieski stał się właścicielem dóbr w Milanowie.


Jan III Sobieski Źródło: www.wilanow-palac.pl


Był on pomysłodawcą założenia skromnej wiejskiej posiadłości w stylu włoskim, która jednak szybko rozrosła się do barokowego pałacu. Stąd też nazwa jej nadana – Villa Nova. Nazwa ta z kolei uległa spolszczeniu na Wilanów.


Napis na fasadzie budynku, który oznacza: "To, co czciło prastare miasto, teraz posiada nowa willa"
 

Budowlę zaprojektował Augustyn Locci  Młodszy. Początkowo zawierała tylko budynek frontowy bez skrzydeł, galerie ogrodowe i wieże. Skrzydła boczne zostały dobudowane przez kolejną właścicielkę – Elżbietę Sieniawską z XVIIIw. Pałac, który miał dawać wytchnienie królowi, nawiązywał stylem do francuskich rezydencji.


Pałac w Wilanowie - widok od strony dziedzińca

Jan III Sobieski znany jest wszystkim jako mąż stanu, dzielny pogromca Turków pod Wiedniem. Tymczasem jego dokonania militarne doskonale harmonizowały z jego drugą stroną: człowieka, dobrego gospodarza, ogrodnika, mecenasa sztuk. Z taką samą troską i uwagą planował swe wojenne podboje, co zakup nowych sadzonek do ogrodu, wspieranie rozwoju nauk czy uprawę roli. Taka też była jego filozofia życiowa: oprzeć tryumf Rzeczpospolitej nie tylko na zwycięskich bitwach, lecz też na rządach pokojowych. Takie przesłanie głoszą trębacze nad głównym wejściem do pałacu.


Jan III Sobieski z Orderem Świętego Ducha Źródło: www.pl.wikipedia.org

Na szczycie fasady znajduje się słońce ze złotymi promieniami – nawiązuje ono do herbu Sobieskich – Janina, gładkiej tarczy, symbolizującej zarówno opiekę i ochronę, jak i czystość cnót. Nie przez przypadek też niektórzy mówią, że to nawiązanie do Króla Słońce, urzędującego w Wersalu.


Złote słońce jak Janina, herb Sobieskich



Dawne, główne wejście do pałacu
 

Wszystkie dekoracje fasady od strony dziedzińca nawiązują do królewskich dokonań politycznych i militarnych króla i odwołują się też do wzorów antycznych.


Skrzydło południowe pałacu


 
Płaskorzeźba przedstawiająca wjazd tryumfalny Jana III Sobieskiego



Kara Mustafa uciekający przed wojskami Sobieskiego - płaskorzeźba na pałacu



Sobieski na czele swej armii, fragment wystroju elewacji pałacowej
 

Kiedy pałac za sprawą Elżbiety Sieniawskiej otrzymał po obu stronach skrzydła boczne, był już porządnie rozbudowaną rezydencją. Kolejna właścicielka Izabela Lubomirska rozbudowała ją jeszcze bardziej przy pomocy swego architekta Szymona Bogumiłą Zuga. W obrębie dziedzińca stanęły nowe budynki: Kordegarda, Kuchnia i Łazienka. Całość Izabela Lubomirska przekazała swej córce Aleksandrze i jej mężowi Stanisławowi Kostce Potockiemu.


Tuż obok oficyny kuchennej grasuje krokodyl a za nim sympatyczny łoś... Taki ukłon w stronę najmłodszych gości pałacu



Tuż przy wejściu do królewskich ogrodów na straży stoi miś :)



A z drugiej strony ulokowała się mama lwica ze swoim maleństwem, na widok których dzieci aż piszczą



Tuż obok kordegardy, czyli budynku straży pałacowej swój rewir ma dzik

I wtedy nastąpił nowy etap dla wilanowskiego pałacu. Otóż z inicjatywy małżeństwa Potockich otworzono w 1805r muzeum w pałacu, dostępne dla wszystkich bez względu na pochodzenie i status społeczny. Prezentowano w nim kolekcję dzieł sztuki zapoczątkowaną już przez Jana III Sobieskiego, a powiększaną przez Lubomirskich i Potockich. Również ogród został nieco przekształcony. Do angielskiego ogrodu dodano Altanę Chińską, Most Rzymski czy budynek Pompowni. Na przeciwległym brzegu Jeziora Wilanowskiego powstało założenie ogrodowe Morysin. Założono też piękny ogród różany, który do dziś cieszy oko.


Plan założenia pałacowego w Wilanowie


Kolejne lata upływały w Wilanowie na przebudowach i upiększaniu. Ostatnim arystokratycznym rodem, który władał pałacem do II wojny światowej, była rodzina Branickich. Po wojnie cały obiekt przejęło państwo. Dziś, udostępniony społeczeństwu, pozwala przenieść się w czasy dla nas odległe, a jednak poprzez zgromadzone tu zabytki, niemalże namacalnie je poczuć.


Herb Lubomirskich


 
Herb Potockich



Symboli herbu Potockich pełno jest w pałacu w najmniejszych szczegółach, tu jako klamka
 

Wejdźmy zatem na teren pałacu.

 
:<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<>:

 
Wchodzimy poprzez bramę główną pałacu. Po dwóch stronach mamy dwa posągi: mężczyznę w rzymskiej zbroi wojskowej oraz kobietę z palmą w dłoni i kulą na postumencie. Posągi kojarzono z siłą i męstwem, dedykowano również pokojowi, który zwycięża wszystkie konflikty.


Brama wjazdowa na teren pałacu



Sucha fosa oddzielająca teren pałacu od przedpola



Wieża północna, pod którą rośnie magnolia, tym razem już przekwitła



Zwieńczenie wieży południowej



Pałac w Wilanowie


Patrząc na pałac, wróćmy do czasów króla Jasia. Kiedy studiuje się biografie możnych tego świata, wynika z tego smutna prawda co do wzniosłych uczuć. Miłości zwykle były albo krótkotrwałe albo nieszczęśliwe, a małżeństwa sztucznie aranżowane, by połączyć wielkie rody lub całe mocarstwa, więc raczej z rozsądku. Pół biedy, jeśli dwoje nieszczęśliwców potrafiło żyć w zgodzie lub powiedzmy, przymykać oko na skoki w bok. Toteż w XVIIw., małżeństwo z miłości było wyjątkiem, czego po cichu wszyscy zazdrościli. A jak to się wszystko zaczęło…

Maria Kazimiera de la Grange d’Arquien, szerzej znana nam jako Marysieńka (1641-1716), przybyła w wieku 11 lat do Polski, jako dwórka królowej Ludwiki Marii. Kiedy miała 14 lat na dwór monarchy Jana Kazimierza przybył Jan III Sobieski. Było to na wiosnę 1655r. I choć silny żołnierz pokonywał swych wrogów na polu walki, to poległ pod urodą i spojrzeniem Marysieńki, która odtąd, jak się wyrażał, była jego „niepokonaną pasją”.


Maria Kazimiera Źródło: www.wilanow-palac.pl


Ale nie od razu miłość między tym dwojgiem mogła być tą najświętszą. Królowa zaaranżowała małżeństwo Marii Kazimiery z ordynatem zamojskim – Janem „Sobiepanem” Zamoyskim. W wyniku różnych zdarzeń politycznych oraz przede wszystkim wobec śmierci Jana Zamoyskiego w 1665r (a więc po 10 latach!) dwoje przeznaczonych sobie ludzi, zawarło tajny ślub w niecały miesiąc po śmierci Zamoyskiego. Musiała to być tajna uroczystość ze względu na zwyczajową żałobę. Jednak Jan i Maria zakochani byli w sobie, więc śpieszno im było do wspólnego dzielenia się życiem. W tym samym roku, trzy miesiące później, odbył się ponowny ślub, już oficjalny i z wielką pompą.


Marysieńka jako królowa Polski Źródło: www.pl.wikipedia.org

Pierwszy ich syn – Jakub, urodził się w Paryżu, dokąd pojechała Marysieńka. Po cichu myślała, że dołączy do niej również Jan. Jednakże jego rosnąca popularność w kraju oraz osiągnięcia na polu walki uniemożliwiło te plany. Po śmierci króla – Michała Korybuta Wiśniowieckiego, na tron wstąpił wybrany Jan III Sobieski. Miało to miejsce w 1674r i od tego momentu francuska dwórka, potem hetmanowa, stała się polską królową. Przez 20 lat uchodzili za zgrany duet na scenie politycznej i bardzo dobre, kochające się małżeństwo.


Portret rodziny Sobieskich, nieznanego autora (po 1693r). Jan i Marysieńka siedzą po środku, po prawej ręce króla siedzi pierworodny syn - Jakub Ludwik w peruce i purpurowym płaszczu, dalej stoją Aleksander Benedykt i Konstanty Władysław. Obok królowej siedzi Jadwiga Elżbieta Amalia, księżniczka neuburska, od 1691r żona królewicza Jakuba Ludwika, z córeczką Marią Leopoldyną oraz całkowiecie z prawej strony, królewna Teresa Kunegunda Sobieska, żona elektora bawarskiego Maksymiliana II Emmanuela. Źródło: www.wilanow-palac.pl


I choć Marysieńka 13 razy rodziła (!!!) to do wieku dorosłego dożyło jedynie czworo dzieci: Jakub, Aleksander, Konstanty oraz Teresa Kunegunda, wydana za elektora bawarskiego Maksymiliana II Emanuela. Para królewska stworzyła dom pełen ciepła dla swych dzieci.


Portret Marii Kazimiery w otoczeniu dzieci, nieznanego autora z 2 poł. XVIIw. Obraz przedstawia Marysieńkę (1641-1716) jako matkę bogów Geę-Reę, założycielkę dynastii Sobieskich. Obok matki siedzą: Jakub Ludwik (1667-1737), Aleksander Benedykt (1677-1714), Konstanty Władysław (1680-1726), Teresa Kunegunda (1676 - 1730) i Jan (1682-1685) w ramionach matki. Na związek królowej z boginią macierzyństwa wskazuje jej strój antyczny i dziecko przy piersi. Orzeł towarzyszący bogini Rei znajduje się między Marysieńką a Jakubem, jako następcą tronu. Ponad nimi symbolicznie jako popiersie widoczny jest Jan III Sobieski. Dwaj synowie dosiadają lwa, który jest symbolem przynależności do rodu królewskiego i zapowiedzią ich mężnych czynów. Jedyna córka siedzi na delfinie, ozdobiona perłami, co ma oznaczać łagodność jej usposobienia. Źródło: www.wilanow-palac.pl


Przejdźmy się zatem po pałacowych wnętrzach.

 
:<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<> :<>:

 
Zacznijmy od Apartamentów Marszałkowej Lubomirskiej  z 1792-1793r. Na nie składają się: Przedpokój, Salon Bawialny oraz Pokój Sypialny. Jak przystało na kobiece pomieszczenia, te były dekorowane tapetą w kwiatowy wzór, między oknami zawisły lustra. Izabela z Czartoryskich Lubomirska była wielką miłośniczką sztuki i choć mówi się, że w relacjach zarówno z bliskimi jak i artystami, była raczej chłodna i wyniosła, to jednak to, co pozostawiła po sobie, dziś jest niewątpliwie zabytkiem. Na ścianie Salonu wisi jej portret, w sukni w odcieniu niebieskim, ponoć jej ulubionym kolorze. Niestety Sypialnia jest obecnie w remoncie, więc niestety nie zobaczymy jej dzisiaj.


Salon Bawialny Marszałkowej Lubomirskiej z jej portretem


 
Komoda w salonie



Przedpokój Izabeli z Czartoryskich Lubomirskiej - za zamkniętymi drzwiami mieści się jej sypialnia



Przepiękny piec w salonie Marszałkowej Lubomirskiej


Przejdźmy do Sali Białej. To sala z czasów Augusta II, który użytkował Wilanów na mocy układu z Czartoryskimi (ach te układy i układziki…). To najbardziej okazałe wnętrze pałacu, które dzięki zawieszeniu luster naprzeciwko okien, dodatkowo je powiększają optycznie. Nad kominkami znajdują się dwie loże dla kapeli dworskiej, których balustrady zdobione są monogramem króla – AR. Sala ta była pomieszczeniem o charakterze reprezentacyjnym. Tu odbywały się przyjęcia, bale i wystawne uroczystości. Dziś odbywają się tu koncerty.


Sala Biała


 
Loża dla kapeli dworskiej z monogramem króla


Przejdźmy zatem dalej pod wieżę południową. Tu pod sufitem pięknie malowanym i dekorowanym, nie sposób przejść obojętnie obok wielkiego pomnika konnego Jana III Sobieskiego, przedstawiającego go jako niezwyciężonego pogromcę Turków. Pomnik ten został wykonany w gipsie ok. 1693r przez nieznanego rzeźbiarza królewskiego i w czasach króla Jasia, stał w Wielkiej Sieni, naprzeciwko głównego wejścia do pałacu.


Sufit korytarza prowadzącego do galerii południowej


 
Pomnik konny Jana III Sobieskiego



Jan III Sobieski - pogromca Turków pod Wiedniem


Galerią Południową przechodzimy do korpusu głównego pałacu. Tu freski sufitowe przedstawiają początek miłości Amora i Psyche, do których przyrównywano miłość Jana i Marii.


Inskrypcja Galerii Południowej
 

Kolejnym małym pomieszczeniem jest Lapidarium. Powstało ono w 1865r według projektu L. Marconiego na polecenie Aleksandry Augustowej Potockiej. Fragmenty reliefów, sarkofagów i antycznych rzeźb, zbierane jeszcze przez marszałkową Izabelę Lubomirską oraz Stanisława Kostkę Potockiego, zostały wmurowane w ścianę.


Lapidarium
 

Tuż za Lapidarium odnajdujemy zaciemniony pokój. To Biblioteka króla. Za czasów Jana III Sobieskiego było to dawne miejsce pracy oraz czytelnia monarchy, bowiem Jasiu był wielkim idolem książek, zwłaszcza… romansów (!). Do dziś zachowała się tu autentyczna posadzka marmurowa o ciekawym trójwymiarowym deseniu. To najstarsza posadzka, w dodatku świadomość, że chodził po niej król, a teraz chodzimy i my, sprawia, że czyni ją jeszcze bardziej wyjątkową.


Sekretarzyk w dawnej bibliotece



 Fragment najstarszej posadzki w pałacu
 

Wprost z Biblioteki wchodzi się do bocznego pomieszczenia, którym jest Kaplica. Powstała ona w latach 1852-1861 z inicjatywy również Aleksandry Potockiej dla uczczenia zmarłego w 1696r w Wilanowie króla Jana III. Zaprojektowali ją dwaj architekci: H. Marconi i F.M. Lanci.


Kaplica


 
Fragment sklepienia kopuły w kaplicy



Asperesorium, czyli piękna kropielnica przy kaplicy


Dalej wchodzimy do Antykamery Króla, czyli takiego pokoju dla dworzan, gdzie często oczekiwali oni na audiencję. Tu ściany pokryte są od 1 poł. XVIIIw. wzorzystym aksamitem z lat 1710-30. Wyposażenie stanowią meble weneckie, a także XVIIw. sekretarzyk florencki.


Antykamera Króla


 
Kanapa w Antykamerze Króla


Kolejnym pomieszczeniem jest Sypialnia Króla. Oczywiście miejsce centralne zajmuje tu symboliczne łoże króla. Plafon pędzla J.E. Siemiginowskiego przedstawia alegorię Lata z postacią Jutrzenki o rysach Marii Kazimiery. Sypialnia, poza swoim przeznaczeniem, spełniała też funkcje reprezentacyjne.


Łoże Jana III Sobieskiego



Jeśli już król korzystał z tego łoża, to po przebudzeniu widział portret Marysieńki



Fragment plafonu i wizerunek królowej jako Jutrzenki


Przylegające do niej gabinety, służyły jako pokoje prywatne. Był nim Gabinet Chiński Króla, którego ściany obite były białym atłasem wyszywanym w motywy chińskie z meblami wykonanymi na chińską modłę. Drugim pomieszczeniem była Garderoba Króla, pełniąca taką właśnie funkcję. Niestety tych dwóch komnat dziś nie obejrzymy.

Sypialnię Króla od Sypialni Królowej oddzielał Gabinet Holenderski. Za czasów Jana, pomieszczenie to zdobiło kilkanaście obrazów mistrzów holenderskich z XVIIw. Obecny wygląd i urządzenie gabinetu pochodzi z czasów Augusta II Mocnego, z lat 30. XVIIIw. Ściany przyozdobione są lustrami w złoconych ramach, zaś na meblach znajduje się miśnieńska porcelana.


Gabinet Holenderski
 

Przejdźmy zatem do Wielkiej Sieni. Za czasów króla Jana, było to najokazalsze, dwukondygnacyjne pomieszczenie, które łączyło sypialnie królewskie, a początkowo pełniło funkcję Sali Jadalnej.


Wielka Sień



Dekoracje sufitowe i ścienne Wielkiej Sieni


Tu stoi zegar podłogowy „zwierciadlany” sprzed 1730r. To unikat w skali światowej. Tarcza zegara wskazuje upływające sekundy, minuty, godziny i dni miesiąca. Zegar wybija kwadranse, półgodziny i godziny. Jest przykładem barokowej fascynacji iluzją, jaką dawały lustra w pałacu wersalskim.


Zegar podłogowy "zwierciadlany" sprzed 1730r
 

Z pomieszczenia tego przechodzimy teraz do Antykamery Królowej. Ta komnata spełniała rolę przedpokoju, z zachowanym pierwotnym wystrojem. Przeznaczona była dla dworzan i gości. Dekoracja Antykamery Królowej nawiązuje do płodności, która miała być  cechą dobrej królowej zapewniającej potomstwo, a tym samym dziedzica tronu. Niestety żaden z synów Sobieskich nie zasiadł na tronie, ale to już inna historia.


Sekretera w Antykamerze Królowej


Ściany Antykamery, podobnie jak w apartamencie króla, pokrywa XVIIIw. aksamit. Na jego tle wisi portret Jana – przedwcześnie zmarłego, najmłodszego syna pary królewskiej. Wyposażenie stanowią meble polskie, holenderskie i francuskie.


Portret Jana - syna, który zmarł w wieku trzech lat
 

I takim sposobem docieramy do Sypialni Królowej. Barokowe wyposażenie pomieszczenia daje nam obraz przepychu, w jakim żyła Marysieńka. Prawdą jest, że była to dość wygodna dama. Podczas, gdy jej małżonek spał w namiotach i w spartańskich warunkach, ona wraz z dziećmi opływała w luksusy. Ściany sypialni pokrywa aksamit wyszywany srebrną nicią.

 
 Wnętrze Sypialni Królowej - tu nawet wykończenie sekretarzyka ma dwa serca :)
 
 
 Plafon sufitowy autorstwa J.E. Siemiginowskiego przedstawia alegorię Wiosny.

 
 Fragment plafonu w Sypialni Królowej


 
Łoże Marii Kazimiery

 
Poza łożem królowej, na uwagę zasługuje tu komoda z XVIIIw. z zastawą toaletową należącą do Marii Kazimiery. Na ten oryginalny zabytek składają się cztery barokowe szkatułki i lustro. Powierzchnia szkatułek a także rama lustra pokryte są markieterią – jedną z najdroższych technik zdobniczych, stosowanych w ekskluzywnych wyrobach od XVIIw. W końcu rzeczy te dotykała Marysieńka, dlatego są tak cennym eksponatem. Toaletkę udało się pozyskać Stanisławowi Kostce Potockiemu, jako pamiątkę narodową. Ciekawostką jest, że jest ona wystawiona na widok publiczny w tym samym miejscu od blisko 200 lat J.


Zastawa toaletowa Marysieńki
 

Tuż za Sypialnią Królowej znajdują się dwa pomieszczenia. Jeden to Antygabinet Królowej, utrzymany w niebiesko-złotej tonacji z istniejącą do dziś dekoracją malarską ścian i sufitu.


Antygabinet Królowej


Drugim pomieszczeniem jest Gabinet Zwierciadlany, który pokryty jest lustrami. Namalowany na płótnie przez Jana Reisnera plafon, przedstawia Marię Kazimierę jako „Jutrzenkę” i stanowi tym samym gloryfikację królowej – matki, rodzicielki dynastii Sobieskich. Plafon ten można obejrzeć dzięki lustru, umieszczonym na podłodze Antygabinetu Królowej.


Plafon Gabinetu Zwierciadlanego w odbiciu w lustrze
 

Tym razem znajdujemy się znów w Antykamerze Królowej, by zerknąć do Gabinetu Al. Fresco. Do 1955r była to drewniana klatka schodowa prowadząca na piętro pałacu. W tymże roku w wyniku prac konserwatorskich odkryto spod tynków pierwotną dekorację freskową z XVIIw., pędzla J.E. Siemiginowskiego. Skromne wyposażenie tej komnaty stanowi intarsjowany stół holenderski z XVIIw., krzesła angielskie i barokowe złocone taborety z ok. 1696r. Na stole stoi francuski dzban z Nevers z ok. 1670r


Gabinet Al. Fresco


 
Gabinet Al. Fresco


Tym razem jesteśmy w Gabinecie przed Galerią. Prowadził on z galerii północnej do apartamentów królowej Marysieńki. Urządzenie Gabinetu nawiązuje do stanu z poł. XIXw. Na ścianach prezentowane są zachowane do dziś obrazy z historycznej galerii Stanisława Kostki Potockiego, udostępnionej wszystkim. W serwantce pokazane są  pozyskane przez niego wyroby rzemiosła artystycznego.


Galeria obrazów w Gabinecie przed Galerią


 
Serwantka z pamiątkami po St. Kostce Potockim


Wchodzimy zatem do Galerii Północnej. Ściany i plafony zdobią odsłonięte spod tynków malowidła freskowe, powstałe na zlecenie Jana III Sobieskiego. Do końca XVIIIw. galeria była otwarta na ogród. W XIXw. przebudował ją hrabia Potocki, zamurowując arkady ogrodowe i kładąc tynki na malowidłach. W ten sposób chciał dostosować powstałe przestrzenie do ekspozycji malarstwa i rzeźby. Galerię kończy jeden z najcenniejszych zbiorów Wilanowa – portret konny Stanisława Kostki Potockiego.


Sufit Galerii Północnej
 

Kolejny mały korytarzyk to Gabinet Etruski. Tu wyeksponowane zostały antyczne wazy z kolekcji Potockiego. Nawet posadzka nawiązuje do motywów antycznych.


W Gabinecie Etruskim


 
Posadzka Gabinetu Etruskiego



Fragment mozaiki podłogowej



Fragment mozaiki podłogowej


Kiedy przejdziemy Gabinet Etruski, znajdziemy się w Galerii Obrazów Zwanej Muzeum. Początkowo pokój podzielony był na trzy mniejsze apartamenty mieszkalne. W XIXw. August Potocki kazał zburzyć ściany działowe, by powstała duża galeria.


Dawne Muzeum założone przez St. Kostkę Potockiego z wyraźnym podziałem na trzy części


Zaprezentowano tu dzieła sztuki, głównie malarstwa. I to stąd wywodzi się kolekcja pokazywana społeczeństwu, a zapoczątkowana w 1805r przez Stanisława Kostkę Potockiego. Dwie szafy mieszczą w sobie srebra z Paryża.


Szafa ze srebrami paryskimi


W serwantkach prezentowane są wyroby z brązu, kufle, porcelana z Miśni itp.


Jedna z serwantek



Serwantka z porcelaną



W Galerii Obrazów, zwanej Muzeum
 

Tuż obok Muzeum mieści się Galeria Krajobrazów. To również było pomieszczenie muzealne z przeznaczeniem na malarstwo pejzażowe i stąd nazwa. Na suficie plafon przedstawia alegorie Rolnictwa, Myślistwa i Pasterstwa.


Sufit w Galerii Krajobrazów


We wnętrzu znajdują się, obok obrazów, meble francuskie inkrustowane półszlachetnymi kamieniami, trzy okrągłe stoliki z blatami z mozaiką oraz fraki liberyjne służby pałacowej Potockich.


Galeria Krajobrazów z widocznymi frakami służby pałacowej Potockich


 
Galeria Krajobrazów z widocznymi frakami służby pałacowej Potockich


Skrzydło północne na poziomie parteru zamyka Salon Malinowy wraz z Pokojem Sypialnym z Gabinetem Pana. Wnętrza te stanowiły w XVIII i XIXw. pokoje mieszkalne właścicieli pałacu z rodu Sieniawskich, Lubomirskich i Potockich. Wyposażenie stanowią meble charakterystyczne dla epoki empire, powstałe w Rosji. Niestety dziś pomieszczenia te nie są dostępne do zwiedzania. Jako ciekawostkę mogę powiedzieć, że pokoje północnego skrzydła pałacu w latach powojennych wykorzystywane były jako apartamenty gościnne dla władz państwowych.


Salon Malinowy


 
Salon Malinowy i dalej wejście do Gabinetu Pana i niewidocznej stąd Sypialni w stylu empire


Poprzez Sień Dolną, dostajemy się na piętro pałacu. A poprowadzą nas żeliwne schody z połowy XIXw. według projektu Franciszka Marii Lanciego.


Klatka schodowa prowadząca na piętro pałacu



Piękne, żeliwne schody z połowy XIXw.


Ale o tym, co zobaczymy na piętrze pałacu oraz co jeszcze znajdziemy w Wilanowie, dowiemy się w drugiej części naszego spaceru. Zatem do zobaczenia ponownie.

C.d.n….

 

8 komentarzy:

  1. Bardzo fajny post, który oprócz ładnych zdjęć niesie opowieść o ludzkim obliczu monarchów. Miłej niedzieli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :) Co do ładności fotek to nie jestem zachwycona, ale niestety to wina aparatu. Robi fajne zdjęcia na zewnątrz, wewnątrz całkiem się poddaje. I tak jestem zdziwiona, że w ogóle coś się udało zrobić. A co do ludzkich odruchów, to pomijając funkcję jaką pełnili i oczekiwań społecznych, w końcu byli tylko ludźmi, czasem fajnymi i kochanymi a czasem odrażającymi. A może to tylko historia ich tak źle lub dobrze oceniła? Tak, czy siak, to część naszej przeszłości. Miłego tygodnia :)

      Usuń
  2. Rewelacja, post można wydrukować i spacerować z nim jak przewodnikiem. Mnóstwo ciekawych informacji i dobrych fotek. Z przyjemnością poczytałem i powspominałem swoje wizyty w tym pałacu.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drogi Wkraju, wiadomości jest jeszcze więcej, ale nie chciałam przerazić zaglądających tu osób. Przyznam, że siedziałam przez tydzień w XVIIw i od nadmiaru informacji miałam niezły mętlik :) Postanowiłam w weekend zrobić sobie małą przerwę, zanim ponownie zagłebię się w barok. Ale bardzo dziękuję za miły komplement. To sprawia, że cały czas chce mi się pokazywać innym świat, moimi oczami. Serdeczności :)

      Usuń
    2. Zgadza się! Rewelacyjny post.... rzeczywiście jak przewodnik :)
      pozdrawiam

      Usuń
    3. Dziękuję bardzo :) Dużo dobrego!

      Usuń
  3. A tam, bardzo ładne zdjęcia ;) I sam post bardzo ciekawy Dusiu :) Mam nadzieję, że Nikonik szybko otrzyma nowo oko... Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iza, jak tylko znajdę pracę, to i Nikonik będzie szczęśliwy :) Dzięki! Uściski :)

      Usuń