O mnie

Moje zdjęcie
Jestem diabełek wrodzony, anioł gdy chcę. Czasem samotna w tłumie innych osób. Choleryczka z artystyczną duszą, mocno stąpająca po ziemi. Jestem w ciągłym ruchu, ciągle ciekawa wszystkiego. Kocham koci świat i jak kot chadzam własnymi ścieżkami. Taka nieidealna Ja...

piątek, 30 października 2026

Śladami legendarnej Czwórki z Liverpoolu

 

"Beatlemania story, ile to już lat?"*,

czyli jak poznałam się

z Paul’em, Ringo, John’em i George’m



* fragment refrenu piosenki "Beatlemania Story" z 1987 roku, którą wyśpiewała Irena Jarocka, słowa napisał Janusz Kondratowicz, a muzykę skomponował Jarosław Kukulski


Liverpool nigdy nie był na liście moich miast do zwiedzenia. W moim rozumieniu po prostu był na mapie i tyle. Aż tu nagle w styczniu 2026 roku, nieoczekiwanie dla mnie samej, znalazłam się w tym mieście. Kiedy zmieniałam na początku roku pracę, musiałam wykorzystać przysługujący mi urlop. Co tu można robić w styczniu, jak się na nartach nie jeździ? Można przeczesać oferty tanich lotów na krótki trip. I się znalazło. Panie i Panowie, witamy w Liverpoolu! To był bardzo krótki wypad, bo wylatywałam w poniedziałek o bardzo niechrześcijańskiej godzinie, a wracałam w środę z samego rana. W dodatku we wtorek łączyłam się przez zooma na zajęcia z norweskiego, szybko robiło się ciemno, więc spytacie, co to za wyjazd. Powiem Wam, że był świetny! I pomimo krótkiego czasu udało mi się zobaczyć bardzo dużo.
Z czym kojarzył mi się zawsze Liverpool? The Beatles... Któż z nas nie słyszał o takim zespole? Na pewno większość z nas. Czterech młodych chłopców z różnych domów, różnych szkół, ale z jednego miasta... Z Liverpoolu... 


Paul McCartney, Ringo Starr, George Harrison i John Lennon, czyli liverpoolska, sławna Czwórka


Wiedziałam zatem, że poszukam ich śladów w mieście. I tu nastąpiła niespodzianka. Miasto ma bowiem aż dwa muzea poświęcone temu boysbandowi!
Gdybym chciała pokazać Wam oba na raz, post byłby mega długi, dlatego na początek przedstawię Wam pierwsze muzeum, do którego weszłam. Założone w 1990 roku The Beatles Story Museum... To będzie historia o zespole, który zmienił świat.
Muzeum mieści się w zabytkowych budynkach Royal Albert Dock, o których jeszcze kiedyś wspomnę, ale wiem też, że w 2028 roku muzeum planuje przeprowadzkę do nowej siedziby, więc jeśli jesteście zainteresowani tematem, śledźcie informacje ze strony muzeum.


Wejście do The Beatles Story Museum znajduje się w zabytkowych budynkach Royal Albert Dock


Moje zwiedzanie wypadło w styczniu, a więc miałam na sobie zimową kurtkę, do tego ciężki plecak na plecach, bo mogłam się zameldować w mieszkaniu dopiero po południu. Sądziłam, że będą jakieś szafki, albo szatnia, ale tu napotkałam pierwszą niedogodność - brak takowych, co skutkowało tym, że musiałam dźwigać wszystko w ręku, albo przenosić po kawałku, żeby zrobić sobie swobodnie zdjęcie. Mam nadzieję, że w nowej lokalizacji, muzeum o tym pomyśli. Dalej już było tylko dobrze ;)
W muzeum przedstawiono całą historię Beatlesów od początków przygody z muzyką, pierwszej gitary George'a Harrisona, spotkania, koncertowania w słynnym The Cavern Club, potem wyjazdu do Hamburga i Ameryki, studia nagrań Abbey Road Studios, przebojów za przebojami, aż do ostatniego fortepianu i słynnych okularów Johna Lennona. To podróż przez osobiste pamiątki liverpoolskiej Czwórki a także pamiątki fanów zespołu, który w latach 60. XX w. spowodował ogólnoświatową histerię, zwaną beatlemanią.


Figurki muzyków od fanów zespołu: od lewej: Ringo, John, Paul i George


Zwiedzanie możliwe jest z audio przewodnikiem, w którym po polsku możemy posłuchać o historii, ludziach i wydarzeniach związanych z zespołem, ich trasach koncertowych, wywiadach. W słuchawkach można usłyszeć głos członków zespołu i komentarz osób związanych z branżą muzyczną. A po meandrach dziejów liverpoolskiej czwórki oprowadza nas głos... przyrodniej siostry Johna Lennona, Julii Baird.
Pomysł na stworzenie miejsca pamięci o legendarnej grupie, która rozpalała zmysły fanów przez równo dziesięć lat (1960-1970), powstał w głowach małżeństwa Mike'a i Bernadette Byrne, którzy w 1987 roku wrócili ze Stanów Zjednoczonych z poprzednią atrakcją, jaką było pierwsze muzeum poświęcone legendarnej grupie - Beatle City. Mike był kolegą The Beatles, sam był zresztą muzykiem, natomiast Bernadette była stałą bywalczynią klubu The Cavern, ponieważ była związana z Georgem Harrisonem. Przez dwa lata szukali miejsca pod muzeum, współpracowali z grafikami, projektantami, architektami i scenografami, aż w maju 1990 roku The Beatles Story Museum otworzyło swe podwoje.
Zapraszam zatem do wirtualnej podróży ze słynnymi chłopakami z Liverpoolu.



Na początek, krótkie biografie cudownych chłopców (Richard Starkey to Ringo Starr ;))



 Pierwsza gitara George'a Harrisona, który zmarł w 2001 roku z powodu raka krtani z przerzutami do płuc i mózgu



Większość osób wie o klubie The Cavern, ale wszystko zaczęło się od Casbah Coffee Club, prowadzonym przez Monę Best. Syn Mony, Pete Best, został jednym z pierwszych perkusistów Beatlesów. John, Paul i George pomogli pomalować klub przed jego otwarciem, jako przysługę dla Mony Best. Na ścianach pojawiły się tęcze, smoki i gwiazdy. Zupełna abstrakcja, podobnie jak życie muzyków.



W cichym zaułku Liverpoolu lat 60. XX w. ;)



Ważnym elementem koncertowania zespołu był wyjazd do Hamburga, który w owym czasie był mekką wszystkich muzyków



Oprócz koncertów w Liverpoolu, The Beatles zagrali w Hamburgu, gdzie swoją pierwszą podróż do tego miasta odbyli 16 sierpnia 1960 roku. Podczas swojego pobytu grali w trzech klubach: The Indra, The Kaiserkeller i The Top Ten Club. W Hamburgu Czwórka zwana była pod nazwą "The Silver Beatles". Pod koniec swojego pierwszego pobytu, zdecydowali się na znaną do dziś nazwę zespołu.



Biuro gazety - niesamowity klimat lat 60. XX w. Nie było internetu, komórek, ani komputerów. Chaos, wszędzie leżące papiery, niedopita kawa, tylko tlącego się w wielkiej popielniczce papierosa, brakowało ;)



To właśnie biura gazet były głównym nośnikiem wiadomości z kraju i świata, a informacji o ulubionym zespole domagały się rzesze fanów



W muzeum nie brakuje archiwalnych zdjęć członków zespołu The Beatles



George (1943-2001), Paul (1942-), Ringo (1940-), John (1940-1980).



Rory Storm and The Hurricanes - to zespół z Liverpoolu, w którym występował Ringo Starr, zanim dołączył do The Beatles. Zespół często rywalizował w koncertach z The Beatles, ale ostatecznie rozpadł się w 1967 roku, a wokalista Rory Storm zmarł w 1972 roku w wieku 34 lat na skutek przypadkowego przedawkowania alkoholu i leków nasennych.



Bycie na szczycie ;)



Pierwsze okładki, wywiady, zdjęcia, reportaże i zachwyty



Sklep Franka Hessy'ego został otworzony w 1934 roku i był najpopularniejszym sklepem z płytami w Liverpoolu. Był też jednym z tańszych, w skutek czego, często początkujący muzycy zaczynali swoją muzyczną przygodę od sklepu Franka Hessy'ego. Bywalcami sklepu byli także członkowie The Beatles.



Najbardziej znana ulica w Liverpoolu, która nierozerwalnie wiąże się z zespołem The Beatles



Na Mathew Street, miejscem związanym z The Beatles, jest pub The Grapes (Winogrona), który ma szafę grającą z 70 płytami, z której bywalcy pubu mogą korzystać. Mini koncerty dawali tu także Chłopcy z Liverpoolu, zanim stali się znani na całym świecie.



Choć bar posiada stoliki na zewnątrz, to ja jednak stałam w kolejce do wejścia ;)



No i wisienka na torcie - The Cavern, klub, w którym Beatlesi zagrali swój pierwszy koncert. Tu też wypatrzył ich Brian Epstein, późniejszy menadżer muzyczny zespołu.



Okolica szemrana, po rurach szczury biegały, jako że Liverpool był od dawna portem z wieloma statkami nad rzeką Mersey



Mała, drewniana scena, na której wielu koncertowało "na żywo". Oczywiście to rekonstrukcja w muzeum, ale wiernie oddana. Ponieważ to była istna jaskinia, w której przy muzyce wszystko drżało, musiało tam być duszno, a w połączeniu z silnymi emocjami, pewnie nie jedna fanka zasłabła...



The Beatles zagrało w The Cavern 292 razy. Swój ostatni koncert dali 3 sierpnia 1963 roku.



The Cavern - taki widok mieli muzycy ;)



Pierwsze występy The Beatles. Wówczas nie było z nimi Ringo Starra. Perkusistą był Pete Best, którego członkowie zastąpili Ringiem. Podobno nawet producent nie był zadowolony z jego gry.



Cilla Black była szatniarką zatrudnioną na pół etatu w The Cavern. Była odkryciem Briana Epsteina, dzięki któremu została piosenkarką muzyki pop i bigbitu. Występowała początkowo jako gość przy występach innych artystów, z czasem wytworzyła swoją własną markę. Zmarła w 2015 roku. 



Nie ma to jak patrzyć z zachwytem w swego idola :) Na scenie Paul McCartney. Nie jestem pewna, ale blondynka siedząca pierwsza z prawej, to chyba ówczesna dziewczyna George'a Harrisona, Bernadette, późniejsza założycielka muzeum.



Bob Wooler był konferansjerem i DJ-em w klubie The Cavern. To on przyczynił się do zapoznania The Beatles z Brianem Epsteinem. Na górnym zdjęciu obok The Beatles i fanek, pierwszy z prawej stoi Rory Storm.



Liverpool, lata 60. XX., piwnica klubu The Cavern, gdzie w przerwie między utworami można było zamówić coś do picia i na ząb ;)



Rekonstrukcja baru z przekąskami w The Cavern



A stanę sobie przy kultowej scenie, może kiedyś i ja będę sławna :)



Brian Epstein, człowiek zwany "piątym Beatlesem", był menadżerem muzycznym Czwórki, sprawił, że zespół wyrobił sobie markę w świecie artystycznym i odniósł początkowo sukces, z czasem jednak wpędził zespół w kłopoty finansowe, zawierając nieodpowiednie kontrakty biznesowe. Epstein zmarł w 1967 roku po przedawkowaniu leków nasennych. Rok wcześniej próbował odebrać sobie życie z powodu depresji i ukrywania swych preferencji seksualnych. Za bycie homoseksualistą w Wielkiej Brytanii groziło więzienie i do 1967 roku uważano to za przestępstwo.



Informacja o zmianie perkusisty w zespole. Za Pete'a Besta wszedł Ringo Starr, choć na początku nie było tak różowo, z czasem jednak fani przekonali się do uśmiechniętego chłopaka.



NEMS Enterprises- firma menadżerska Briana Epsteina, założona w 1962 roku, która oprócz płyt, sprzedawała także pamiątki i gadżety zespołu The Beatles. Skrót firmy pochodzi od nazwy sklepu muzycznego North End Music Stores w Liverpoolu, który prowadziła rodzina Epsteinów.



Brian Epstein był "ojcem" muzycznych talentów z mniejszymi i większymi talentami, ale Cilla Black była jedyną kobietą w "stajni Epsteina"



W muzeum co chwila można natrafić na archiwalne zdjęcia boysbandu



Płaszcz i teczka Briana Epsteina



Fragment roboczej wersji listu Briana Epsteina do Beatlesów, około marca 1967 roku. List pełen jest żalu Epsteina, związanej z ukończeniem funkcji menadżera zespołu, a także faktu, że musiał sprzedać NEMS Enterprises firmie Robert Stigwood Organisation.



Kolejny przystanek w karierze zespołu The Beatles - Abbey Road Studios w Londynie



Fanki członków ulubionego zespołu od zawsze zostawiały swoje dowody miłości, a że na ścianie...cóż.



Tak zwane Studio Two, gdzie The Beatles nagrywali swoje przeboje. Abbey Road Studio gościło wielu znanych wykonawców piosenek, w tym m.in. nagrywała tu swoje płyty Anna Maria Jopek. Studio powstało w 1931 roku w georgiańskiej kamienicy przy Abbey Road 3.



Instrumenty muzyczne The Beatles w Abbey Road Studio



Plakat filmowy "Help!", brytyjskiego filmu fabularnego z 1965 roku, w którym główne role zagrali członkowie The Beatles



Zapis nutowy piosenki "Yesterday"



Nuty do piosenki "Yesterday" z podpisami i uwagami



Beatlemania, zjawisko społeczne, które opanowało cały świat. Fani zbierali choć okruszki gadżetów czy pamiątek po artystach, powstawały całe kolekcje, kubki, figurki, biżuteria, a nawet pończochy :)



Rozentuzjazmowany tłum fanów, policja miała pełne ręce roboty



Beatlesi rządzą, no bo jak nie ;) Dziesięć lat królowania na listach przebojów i co jeden album to gratka dla fanów.



Paul, chcę wziąć Cię za rękę :) To także tytuł piosenki zespołu ;)



Kolejny etap w życiu grupy: The Beatles lecą do Ameryki. W muzeum można polecieć z nimi wirtualnie ;)



Moment wysiadania  grupy z samolotu na lotnisku JFK



Witamy w Ameryce, rok 1964. The Beatles przywitało na lotnisku 5.000 fanów, a policja musiała utworzyć kordon, aby członkowie mogli przejść.



Archiwalne zdjęcia z pobytu boysbandu w Stanach Zjednoczonych



Amerykański sen



Ekspozycja w muzeum i kolejne opowieści o zespole



"Strawberry Fields Forever" to tytuł piosenki The Beatles. Tytuł wziął się od wiktoriańskiej posiadłości, którą w 1934 roku kupiła Armia Zbawienia i w 1936 roku utworzyła w nim sierociniec, funkcjonujący do 2005 roku. W jego pobliżu dorastał John Lennon, który grywał i bawił się z kolegami na zalesionym terenie wokół domu dziecka. Wspomnienia z dzieciństwa zainspirowały Johna i Paul'a McCartney'a do napisania piosenki w 1967 roku. Zachowały się oryginalne kute czerwone bramy, jednak na miejscu pozostawiono repliki, w obawie o kradzieże. 
"Eleanor Rigby" to także tytuł piosenki zespołu, który opowiada o samotności, starości, braku zainteresowania drugą osobą. Tytułowa Eleanor Rigby istniała naprawdę (1895-1939) (na zdjęciu replika jej nagrobka), siedziała pod kościołem p.w. św. Piotra i zbierała ryż rzucany Parom Młodym na ślubach. W kościele tym, na festynie poznali się John i Paul. Być może spacery po cmentarzu obok kościoła zainspirowały muzyków do napisania powyższej piosenki.



Adres Penny Lane zna każdy fan The Beatles. To ulica, która znajdowała się niedaleko domów muzyków, a która w 1967 roku zainspirowała do napisania piosenki o ludziach i ich zawodach przy słynnej ulicy w Liverpoolu.



Ubiory Beatlesów z okładki ósmego albumu studyjnego "Sgt. Pepper's Lonely Hearts Club Band"



Okładka płyty z 1967 roku przedstawia czterech członków zespołu w strojach paradnych tytułowej orkiestry, a tło stanowią znane na świecie osoby, mi.n. Mae West, Carl Jung, Karol Marks, Oskar Wilde, Marlon Brando, Marylin Monroe, Albert Einstein czy Marlena Dietrich i wiele innych.



"Magical Mystery Tour" to oczywiście kolejny album studyjny Czwórki, ale także film pod tym samym tytułem. A dlaczego autobus? Bo inspiracją do tego była podróż pisarza Kena Keseya, wymalowanym autobusem szkolnym. Kesey był zwolennikiem LSD, z którym Beatlesi także mieli styczność. Paul McCartney chciał stworzyć film, który uchwyciłby psychodeliczną  tematykę z jego wspomnieniami z wycieczek szkolnych autobusem w Liverpoolu. W owym czasie członkowie boysbandu praktykowali już nauki Maharishi Mahesha Yogi i ćwiczyli Transcendentalną Medytację, co także wpłynęło na kształt zarówno filmu jak i piosenek w albumie. Album zebrał sporo krytyki, bo nie wszystkim podobało się eksperymentowanie z dźwiękami.



Ekspozycja w muzeum, prowadząca do żółtej łodzi podwodnej ;)



I oto przechodzimy przez żółtą łódź podwodną, która jest oczywiście nawiązaniem do znanej piosenki Beatlesów "Yellow Submarine", którą wymyślił Paul McCartney, a wyśpiewał Ringo Starr. Wszyscy żyjemy w żółtej łodzi podwodnej... ;)



Lenonki, własność Johna. Ileż on ich miał? Tego dokładnie nie wiadomo.



 Matrioszki z Beatlesami, figurki i inne pamiątki związane ze słynną Czwórką z Liverpoolu



Kiedyś musiało to nastąpić... Rok 1970 przyniósł całkowity rozpad grupy. Członkowie zespołu zaczęli swoje solowe występy.



Z żyjących członków zespołu pozostali Paul i Ringo. Ten ostatni żyje według zasady "miłość i pokój dla każdego"



Wystawa poświęcona poszczególnym członkom zespołu



Część poświęcona Ringo Starr'owi



Można być artystą, ale jest się także ojcem, bratem, filantropem... to o Paul'u McCartney'u



Paul McCartney z żoną Lindą, córkami Mary i Stellą oraz synem Jamesem



Dom jest tam, gdzie jest serce - i ja się z tym zgadzam



Rozdział w życiu członków Beatlesów pt. spółka kompozytorska Lennon/McCartney. Obaj byli autorami tekstów i kompozytorami niezależnie od siebie, ale sygnowali utwory swoimi nazwiskami wspólnie. Z ich współpracy wyszło około 180 piosenek, które potem nagrali wspólnie z zespołem The Beatles.



Ostatnie pianino Johna Lennona. To przy nim pracował, przez wiele godzin, jeszcze tego samego dnia, w którym wieczorem został zastrzelony.



Ringo Starr za perkusją, podczas koncertu upamiętniającego George'a Harrisona. Koncert odbył się 29 listopada 2002 roku, w pierwszą rocznicę śmierci, w Royal Albert Hall w Londynie i zgromadził wielu przyjaciół i współpracowników George'a, w tym oczywiście żyjących Paul'a i Ringo. 



Kim był John Lennon? Buntownikiem, aktywistą, poetą, ikoną, bohaterem... Na pewno głośno sprzeciwiał się wojnie w Wietnamie.



Słynne zdjęcie Johna Lennona i Yoko Ono. Para zawarła związek małżeński na Gibraltarze w 1969 roku i spędziła cały tydzień w Amsterdamie leżąc w łóżku. Od 25 marca do 31 marca 1969 roku, codziennie od 9.00 do 21.00 zapraszali dziennikarzy, by promować pokój na świecie i pokazać swój sprzeciw przeciwko wojnom. Dziennikarze nazwali to wydarzenie Akcją Bed-In for Peace. 



Z naszą miłością możemy ocalić świat - jakie to wciąż aktualne... Ekspozycja poświęcona Geoge'owi Harrisonowi.



Uliczka poświęcona John'owi Lennon'owi



Między miłością do Liverpoolu, w którym się urodził, a miłością do Nowego Yorku, w którym zmarł...



Pamiątkowe zdjęcia z albumu John'a Lennon'a. Wśród osób na zdjęciach, oprócz żony Yoko Ono jest też ich syn Sean, Andy Warhol oraz Mick Jagger



John Lennon nie był jedynie muzykiem, był też mężem i ojcem



Związek z Yoko Ono był ponoć toksyczny i niezbyt mile widziany przez członków zespołu, ale mimo to John spędził 11 lat przy swojej wybrance, aż do swojej śmierci 



Wyobraź sobie wszystkich ludzi, żyjących w pokoju... w dzisiejszym świecie to czysta utopia, ale jaka to by była miła perspektywa



"Imagine" to najbardziej znana ballada Johna Lennona, nagrana w 1971 roku, podczas trwającej wojny w Wietnamie. Piosenka stała się hymnem pacyfistów.



Biały fortepian Lennona, który podarował Yoko Ono, a przy którym w domowym studiu, nagrał teledysk do utworu "Imagine". Fortepian ten zakupił na aukcji George Michael, który podarował instrument dla The Beatles Story Museum, by nie przechodził z rąk do rąk w prywatnych kolekcjach.



Słynne pomarańczowe okulary w złotych oprawkach, w których John Lennon nagrywał teledysk do utworu "Imagine".



Nieznana jest dokładna liczba okularów, jakie posiadał John Lennon. Wiadomo jednak, że muzyk miał wadę wzroku w postaci krótkowzroczności i astygmatyzmu. Z początku wstydził się nosić okulary, a po filmie, w którym grał, okrągłe okulary stały się jego znakiem rozpoznawczym. Do dziś lenonki są popularnym rodzajem okularów, a w latach 70. XX wieku, każdy hipis miał je w swoich zasobach.



Rzeźba Johna Lennona



Marylebone, dzielnica w Londynie, z którą ściśle związały się losy słynnej Czwórki. Na stacji kolejowej Marylebone Station, 12 kwietnia 1964 roku, rozgrywa się scena początkowa filmu "A Hard Day's Night", w której członkowie zespołu uciekają przed swoimi fankami. W dzielnicy tej mieszkali Ringo, Paul i John z Yoko i tu też powstało kilka ich utworów.



Zainscenizowana stacja kolejowa w dzielnicy Marybone z kadrem z filmu "A Hard Day's Night", gdzie Ringo, John i George chowają się w budkach telefonicznych na stacji, przed wielbicielkami. Budki nie przetrwały do dzisiejszego czasu.



Słynne szare garnitury liverpoolskiego boysbandu, nosili członkowie w 1963 roku. Odzież była zaprojektowana przez Pierre'a Cardina oraz brytyjskiego krawca Douglasa Millingsa. Jednorzędowe marynarki bez kołnierzyków i prostymi nogawkami w spodniach, były symbolem modowym lat 60. XX w. i noszenie go rozpowszechnił zespół The Beatles.



W roku 1970 The Beatles zakończyli działalność zespołową i rozpoczęli swoje solowe kariery



Słynna okładka z przejściem dla pieszych pochodzi z albumu "Abbey Road" z 1969 roku. Fotografię wykonano tuż przed studiem nagraniowym, w którym zespół nagrywał swoje utwory w Londynie. Fotograf Iain McMillan stojąc na drabinie po środku ulicy, zrobił sześć ujęć, z czego piąte trafiło na okładkę płyty. Dziś to kultowe przejście dla pieszych ma status zabytku.



Wnętrze muzeum The Beatles Story Museum w Liverpoolu



Paul, John, George i Ringo



W muzeum można zakupić malowane gitary



W sklepiku w muzeum można zakupić mniejsze repliki gitar, na których grali członkowie The Beatles

Z zespołem The Beatles wiąże się mnóstwo historii, legend i opowieści, jak m.in. teoria spiskowa, że Paul McCartney zginął w wypadku samochodowym, a osoba, na którą wszyscy patrzą, to sobowtór, w dodatku po operacji plastycznej. Do dziś nie wiadomo, kto taką plotkę rozsiał, ale fani dopatrywali się subtelnych znaków na okładkach płyt, m.in. to, że Paul jako jedyny idzie przez pasy na boso, co symbolizuje ludzi zmarłych. 
Jedno jest pewne, w obu muzeach przepadłam bez reszty, choć nigdy nie byłam fanką zespołu. I o ile muzea, które są pod opieką miasta, można zwiedzać za darmo, to jednak oba muzea dotyczące zespołu są prywatne, więc obowiązuje opłata. Ale za fajnie spędzony tam czas, warto wyłuskać z kieszeni 20 pounds (cena z 2026 roku). Polecam gorąco!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz